11 kwietnia miałem próbną maturę z języka ojczystego, po której stwierdzam że chyba na oryginalnej maturze to moja komisja będzie się giąć ze śmiechu...
Czemu?
Wypadło to mniej więcej tak:
W piątek od 4 lekcyjnej do bodajże 9 lekcyjnej mieliśmy wygłaszać próbną prezentacje maturalną, na ocenę więc wszyscy mają się stawić. No to stawia się... 14 osób na 27 ==. No nic, to będzie więcej czasu na prezentowanie się innych. Pani profesor wybiera prezentujących metoda losową, a ja siedzę sobie i myślę sobie o... no dobra, nie myślałem tylko się wyłączyłem. Nagle ni z tego, ni z owego nadeszła moja kolej. No to idę na środek przed całą klasę, psorka siedzi na końcu i obserwuję...
Za temat obrałem sobie Motyw smoka w literaturze, bla bla bla, etc. (nie chce mi się całego pisać

, temat ten dałem w zeszłym roku do zatwierdzenia komisji i aż się zdziwiłem że zatwierdzili.
Więc tak, gadam sobie luźno i na temat o moich smoczętach, powołując się na Sapkowskiego, Białołęcką i kogoś tam jeszcze (literatura podmiotu miała 5 pozycji). A czas leci... i leci... i leci... Ja dochodzę do Granicy Możliwości Sapkowskiego i to wygląda mniej więcej tak:
*Jest to można powiedzieć parodia legendy o smoku wawelskim. Tutaj smok też został otruty starym sposobem pod tytułem owieczka z siarką i smołą. Smok wrócił do swojego leża a dzielni smokobójcy plus hołopolska milicja idą go zgładzić na co stwierdza jeden z bohaterów, i tu cytując Sapkowskiego To nie będzie szlachetne smokobójstwo, to będzie szlachtowanie ścierwa*
Na co cała klasa w śmiech, pani profesor z tyłu gnie się ze śmiechu, a ja jakby nigdy nic dokańczam temat. Spoglądam na zegarek i okazuję się że gadam już ładne pół godziny więc zakańczam słowami: *Cholera trochę się dłuży, więc trzeba już zakończyć
Klasa przestaje się śmiać i zaczynają zadawać pytania. A padło pytanie którego się spodziewałem, czyli Dlaczego wybrałeś ten temat, na co ja zaczynam opowiadać im moje początki z fantastyką. Ktoś w międzyczasie rzucił Cholera, złe pytanie...
Podsumowując, pani profesor stwierdziła że nie wiedziała że ja taki gaduła jestem (no bo ja w szkole odzywam się tylko by uciszać innych, albo jeśli mam coś *bez*sensownego do powiedzenia), oraz że bardzo dobrze orientuję się w temacie (A jak mam się nie orientować skoro ja go stworzyłem?), ale mam wyrzucić jakieś dwie pozycje w podmiocie bo strasznie długo gadam.
No cóż... podczas gadania się trochę rozmarzyłem bo to przypominało mi dawne czasy, więc straciłem poczucie czasu.
A co z oceną? Niestety za gadanie dłużej niż to ustawa przewiduje + doprowadzenie klasy do napadu śmiechu + doprowadzenie do 10 minutowej przerwy by inni mogli się opanować = niestety 3 _-_ *gleba*
Ale musze przyznać że od początku roku nie miałem szansy porządnie się wygadać na ulubione tematy i to bez przerywania ^^
Devious Comments
=-^^-=
bardzo mi miło, pozdrawiam!(:
--
Być wolnym to móc nie kłamać
Albert Camus
dodaj mnie do friendsów
--
Być wolnym to móc nie kłamać
Albert Camus
--
You may say I'm a dreamer
But I'm not the only one...
Send this to at least 15 people you love, including me if you care for me!
And if you get at least 10 back, you will recieve good news within 15 minutes!
~Let's see how many hearts you get! =]
All the best. Please continue sending you're own love to those you care for.
........¶¶¶¶¶¶...... ......¶¶¶¶¶¶
....¶¶¶¶¶¶¶¶¶¶....¶¶ ¶¶¶¶¶¶¶¶
..¶¶¶¶¶¶¶¶¶¶¶¶¶¶¶¶.. ......¶¶¶¶
¶¶¶¶¶¶¶¶¶¶¶¶¶¶¶¶¶¶.. ......¶¶¶¶
¶¶¶¶¶¶¶¶¶¶¶¶¶¶¶¶¶¶¶. ...¶¶¶¶¶¬
¶¶¶¶¶¶¶¶¶¶¶¶¶¶¶¶¶¶¶ ..¶¶¶¶¶..
....¶¶¶¶¶¶¶¶¶¶¶¶¶¶¶¶ ¶¶¶¶¶
..........¶¶¶¶¶¶¶¶¶¶ ¶¶¶¶¶¶
..............¶¶¶¶¶¶ ¶¶¶¶¶¶¶¬
..................¶¶ ¶¶¶¶¶¶
......................¶¶¶¶
FAKE FRIENDS: Will ignore this.
REAL FRIENDS: Will send it back to you.
I'm waiting...
It's friendship week.
If you recieve (at least) 10 back, you truly are a lovable person
--
(men) ARE NOT WORTHY TO BE IN THE LIGHT OF OUR GLORY !!! (women's)
--
Life this dream equal,
Life this death essence.
--
Koga - Master of Poison, Master of Potion _^_
Nie bo to chyba było po tym jak po 3 miesiącach abscynencji internetowej wróciłem na forum i nawet nikt nie pomyślał że ja istnieje...
A pozatym mam dość wyskakujących ciągle reklam...
Och, a to kolega nie wie/nie pamięta, co różowe, puchate króliczki zrobiły z kolega Orgiem, który rzekomo był potężnym nieumarłym? :3
Róż sam w sobie zabija ><
--
Koga - Master of Poison, Master of Potion _^_
A z futerek zrobimy szlafrok i parę puszystych kapci...
BTW nie mam ochoty spamować księgi gości...
--
Koga - Master of Poison, Master of Potion _^_
--
Yaoi is my right, reason, way and purpose. Shounen-ai is an excess x33
_*_Even the Absurdity must have a sense._*_
I DON'T HAVE PHOTOSHOP! PLEASE, UNDERSTAND THAT AT LAST! >< I use ONLY CorelPhotoPaint!
--
Koga - Master of Poison, Master of Potion _^_
--
Koga - Master of Poison, Master of Potion _^_
--
Koga - Master of Poison, Master of Potion _^_
Dzisiaj już mało (nie)ludzi tak się do mnie zwraca ^^
Najpierw urwiesz mi łeb a potem obgadamy to przy kawie?
Żarcik
--
Koga - Master of Poison, Master of Potion _^_
2. Pudło...
3. Może kiedyś zgadniesz ^^
--
Koga - Master of Poison, Master of Potion _^_
--
Koga - Master of Poison, Master of Potion _^_
Previous Page12 Next Page